Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gaming

Recenzja Halo: Campaign Evolved – powrót do legendarnej przygody Master Chiefa

 ·  Redakcja Grywamy.eu

Recenzja Halo: Campaign Evolved – powrót do legendarnej przygody Master Chiefa

Sprawdź naszą recenzję Halo: Campaign Evolved! Wracamy do kultowej przygody Master Chiefa, sprawdzając nowości w mechanice, walkę i oprawę.

Powrót w pancerzu Master Chiefa

Z przyjemnością raz jeszcze wskoczyłem w pancerz Master Chiefa, wracając do jego pierwszej przygody. Dla przypomnienia – bohater jest zmodyfikowanym genetycznie superżołnierzem, który wraz z resztą załogi kosmicznego krążownika ląduje awaryjnie na tajemniczej konstrukcji przypominającej gigantyczny pierścień. Rekonesans i szukanie ocalałych szybko przeradza się w walkę o przetrwanie z przeważającymi siłami wroga, tak zwanym Przymierzem, czyli sojuszem obcych ras, którym nie w smak nasza obecność na powierzchni Halo.

Na koniec świata i jeszcze dalej

Sam gargantuiczny konstrukt początkowo zostaje uznany za straszliwą broń, która w rękach agresorów może być wycelowana w ziemską populację. Prawda jednak okaże się bardziej skomplikowana i ponura, a zagrożenie dotknie każdego świadomego życia i będzie sięgać znacznie dalej, bo aż po kres galaktyki. Ostatnie rozdziały to bezpardonowa walka o przetrwanie załogi, a do rywalizacji o tytuł najbardziej drapieżnego organizmu w kosmosie dołącza niespodziewanie jeszcze jedna strona konfliktu.

Ma to nieoczywiste konsekwencje w samej rozgrywce. O ile pierwsze rozdziały, w których docieramy do prawdy, są relatywnie spokojne, a pod nasz celownik pchają się jedynie mniej lub bardziej pocieszni przedstawiciele obcych ras rzeczonego Przymierza, tak w drugiej połowie gry do zabawy dołącza ktoś jeszcze, a wtedy już na poziomach robi się gęsto od wrogów. Co więcej, jedni tłuką się z drugimi, co stwarza sposobność przemknięcia bokiem niezauważonym.

W pewnym stopniu wpływają na to również rozmiary niektórych miejscówek i garaż pojazdów, nad którymi możemy przejąć kontrolę. Przed Halo nie było shootera, który stawiałby tak duży nacisk na ich wykorzystanie. Początkowo mamy do dyspozycji ziemskie wehikuły w postaci:

  • Warthoga – dobrze radzącego sobie w górzystym terenie (przez specyficzną fizykę nadal jest mało responsywny, choć łatwiej się nim steruje niż w oryginale),
  • Scorpiona – potężnego czołgu bojowego.

Później robi się jeszcze ciekawiej i możemy zasiąść za sterami rozmaitych konstrukcji Przymierza, nie wyłączając takich, które pozwalają wzbić się w powietrze. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by w niektórych miejscach zrezygnować z pieszej przebieżki i zignorować tłumy wrogów, zwyczajnie nad nimi przelatując.

Tańcząc z kosmitami

Kolejnymi cechami wyróżniającymi Halo, które na dobre zadomowiły się w gatunku strzelanek, była automatyczna regeneracja tarczy energetycznej oraz ograniczenie ekwipunku do dwóch noszonych spluw, co wymuszało przemyślane działania i szukanie alternatyw po wystrzeleniu się z pestek. Sposobności ku temu nie brakuje, bo możemy podnosić każdą broń upuszczoną przez wroga i – podobnie jak w przypadku pojazdów – nic nie stoi na przeszkodzie, by ładować w obce czerepy z ich własnych zabawek.

W remaku te aspekty ostały się bez zmian, nowością jest za to dodatkowe uzbrojenie, które debiutowało w późniejszych odsłonach serii, jak chociażby niezwykle mocarny miecz energetyczny. Można też strzelać patrząc przez przyrządy celownicze; wcześniej taką opcję oferowały tylko niektóre bronie. Korzystanie z pojazdów jest fajne, bo urozmaica kampanię, ale jej filarem pozostają niesamowicie angażujące walki i z ulgą donoszę, że nic się w tej materii nie zmieniło. Pojedynki, czy to solo, czy z kamratami u boku, są bardzo dynamiczne, dostępny arsenał wydaje się wystarczająco zróżnicowany, a korzystanie z granatów wysadzających całe skupiska wrogów daje mnóstwo satysfakcji.

Odnośnik do komentarza
https://grywamy.eu/topic/1290-recenzja-halo-campaign-evolved-powrot-do-legendarnej-przygody-master-chiefa/
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Akceptuje Regulamin Polityka prywatności Regulamin oraz Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

SZYBKIE LOGOWANIE
Szybkie logowanie Dołącz do forum w kilka sekund: